Zamówienie potrafi stanąć z powodu, który nie ma nic wspólnego z produkcją. To plik. Przychodzi logo wycięte ze strony internetowej albo zrzut ekranu z prezentacji — i nagle trzeba dzwonić z pytaniem, czy jest coś lepszego. Ten tekst ma to pytanie uprzedzić.
Plik wektorowy — co to właściwie jest
Są dwa sposoby zapisania obrazu. Bitmapa to siatka pikseli: każdy punkt ma swój kolor. Powiększ ją dwukrotnie, a każdy piksel zamieni się w kwadrat — stąd „poszarpane” logo. Tak działają pliki JPG, PNG i GIF.
Grafika wektorowa nie zapisuje punktów, tylko opis kształtu: gdzie zaczyna się linia, jak jest wygięta, gdzie kończy. Komputer rysuje ją od nowa przy każdym wyświetleniu, więc jest wszystko jedno, czy logo ma dwa centymetry, czy dwa metry — zawsze wyjdzie ostro. Wektory noszą rozszerzenia .ai, .eps, .pdf i .svg.
Dla nadruku i dla haftu to nie jest wybredność. Grafik musi móc skalować logo do rozmiaru pola znakowania, a przy hafcie — rozłożyć je na ścieżki, po których pójdzie igła.
„Logo w krzywych” — skąd to określenie
Krzywe to inaczej ścieżki: kształty opisane matematycznie. Kiedy grafik prosi o „logo w krzywych”, chodzi mu najczęściej o jedną konkretną rzecz — o tekst zamieniony na kształty.
Napis w logo jest zwykle zwykłym tekstem złożonym jakimś krojem pisma. Jeżeli otworzymy taki plik na komputerze, na którym tego kroju nie ma, system podmieni go na inny — i logo przestanie być logo. Zamiana tekstu na krzywe usuwa ten problem: litery przestają być literami, a stają się rysunkiem. Nie da się ich już edytować, ale nie da się ich też zepsuć.
W praktyce: jeśli dostajesz od grafika plik .ai lub .eps, poproś od razu o wersję z tekstem zamienionym na krzywe.
Co zrobić, gdy wektora nie ma
Zdarza się często, zwłaszcza gdy logo powstało lata temu albo zrobił je znajomy. Są wtedy dwie drogi:
- Bitmapa w wysokiej rozdzielczości. PNG w 300 punktach na cal, w rozmiarze zbliżonym do docelowego, z przezroczystym tłem. Przy prostych, jednobarwnych znakach to zwykle wystarcza do nadruku.
- Odrysowanie wektora. Grafik odtwarza kształty na podstawie tego, co jest. U nas zamówisz to w kreatorze jako usługę „Odtworzenie logo do druku” za 49 zł. Przy hafcie nie musisz się tym martwić: program hafciarski przygotowujemy z Twojego pliku, także z obrazka, i to jest wliczone w jego cenę.
Czego nie da się uratować: logo wycięte ze strony internetowej, zrzut ekranu, zdjęcie wizytówki, plik osadzony w dokumencie Worda. Wszystkie mają za mało informacji.
Jak samodzielnie sprawdzić, czy plik się nada
- Powiększ do 400%. Jeśli krawędzie się rozmywają albo widać kwadraty — to bitmapa o za małej rozdzielczości.
- Sprawdź tło. Białe tło w pliku PNG albo JPG zostanie wydrukowane jako biały prostokąt. Potrzebna jest przezroczystość.
- Policz kolory. Przy hafcie każdy kolor to osobna nitka i osobne przezbrojenie maszyny. Logo w dwunastu odcieniach da się wyhaftować, ale warto sprawdzić, czy wszystkie są potrzebne.
- Zobacz najcieńszy element. Włos grubości pół milimetra zniknie zarówno w nadruku, jak i w hafcie.
Co jest inne przy hafcie
Haft ma dodatkowe ograniczenia, których nadruk nie ma. Nie odda gradientu, bo nitka ma jeden kolor na całej długości. Nie odda też bardzo drobnego tekstu — poniżej pewnej wysokości litery zlewają się w plamę. Dlatego przy hafcie logo często wymaga uproszczenia, a to praca grafika, nie automat.
Szczegóły procesu opisaliśmy w tekście o hafcie komputerowym. Jeśli natomiast Twój projekt jest wielobarwny albo ma zdjęcie, właściwą techniką będzie nadruk DTF.
Najkrótsza droga: zobacz, zanim zamówisz
Na kartach produktów z oznaczeniem „Kreator online” — na przykład w kolekcjach koszulek firmowych z nadrukiem i polo firmowych z nadrukiem i haftem — jest kreator, w którym wgrywasz swój plik i ustawiasz go na wybranym kolorze — z przodu albo z tyłu, w rozmiarze podanym w centymetrach. To najszybszy sposób, żeby sprawdzić, czy plik w ogóle działa i jak logo wygląda na konkretnym odcieniu.
Jeżeli wolisz, żeby ktoś to sprawdził za Ciebie, wyślij plik przez formularz wyceny — odsyłamy wizualizację przed produkcją.



